wtorek, 1 marca 2011

Warszawska jazda na "lekko różowym"

Większość z nas każdego ranka idzie do pracy zawsze tą samą drogą. Śpieszymy się i nie zwracamy uwagi na to co się dzieje wokół. Ja lubię obserwować co się dzieje. Na przeciwko mojego bloku jest szkoła i dwa przedszkola. Widzę rodziców odprowadzających roześmiane i rozbiegane maluchy. Widzę przeciążone plecakami z książkami do szkoły dzieci, widzę nastolatków ukrywających się lub nie z papierosami w dłoni.

Jednak zanim przejdę przez ulicę i znajdę się koło wspomnianych przedszkoli i szkoły mnóstwa emocji dostarczają mi światła na przejściu dla pieszych.

Nie ma bowiem dnia żebym idąc do pracy nie widział samochodów przejeżdżających na czerwonym świetle. Najczęściej jest to jak to nazywają w mediach  późne żółte lub jak to określa żartobliwie mój kolega "lekko różowe". Jednak zdarza się, że auta jadą na czerwonym jak dla pieszych już dawno świeci zielone światło.

Dziś akurat miałem komórkę w ręku i złapałem taką sytuację na krótkim filmiku. Auto widoczne na filmie wjechało na skrzyżowanie, gdy na górnym sygnalizatorze od kilku sekund było czerwone.


Zastanawiam się czy dla tych kilkunastu sekund warto ryzykować życie innych ludzi (w tym dzieci z przedszkoli, szkół), wiele lat swojego życia spędzonego w więzieniu i wyrzuty sumienia do końca swoich dni?

Kiedyś może się nie udać.

Żeby nie było, że tylko kierowcy są winni takim sytuacjom. Na tym samym przejściu bardzo często widzę też pieszych "daltonistów".

Tego typu przejść i sytuacji jest dużo więcej i nie tylko w Warszawie, ale w każdym polskim mieście.

Będąc przy tym temacie dodam, że będąc w Niemczech widziałem, iż gdy tylko człowiek zbliżał się do przejścia samochody natychmiast się zatrzymywały i przepuszczały pieszych. U nas często trzeba wskoczyć przed maskę samochodu, żeby przejść.

2 komentarze:

  1. no niema u nas pieszy zadnych praw a na drogach brak kultury. Kierowcom z bagarznika bardzo czesto wystaje słoma inaczej jest na zachodzie ahhh los sie musi kiedyś odmienić a tymczasem trzeba sie dobrze rozejrzeć zanim sie przejdzie na zielonym :) pzdr

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest chyba dobre podsumowanie :) Zanim wejdziesz na przejście na zielonym świetle spójrz w lewo, prawo i jeszcze raz w lewo... i dopiero wtedy stawiaj nogę na pasach.

    OdpowiedzUsuń