środa, 31 sierpnia 2011

Prosta zasada

Podzielę się z Wami słowami, które uważam za bardzo ważne. Pochodzą z komiksu o ninja pt. "Naruto" autorstwa Masashi'ego Kishimoto więc teoretycznie mogą wydawać się banalne. Niosą ze sobą jednak wartość, której coraz bardziej brakuje w dzisiejszym świecie:

"Nie naginać prostoty własnych słów"


Jak trudno dziś dotrzymać danego słowa, jak trudno żyć według własnych zasad. Zawsze gdy mam wątpliwości, gdy muszę podjąć ważną decyzję przywołuje te słowa. Dzięki zasadom, którym jesteśmy wierni życie staje się łatwiejsze.

Ciekawy jestem jak wiele osób ma słowa, które im pomagają w życiu?

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Pieśń Lodu i Ognia

Postanowiłem zaszaleć i napisać dziś coś jeszcze.

Na fali popularności serialu HBO "Gra o Tron" zacząłem czytać cykl George'a R.R. Martina - Pieśń Lodu i Ognia.

Książki są bardzo ciekawe, postacie są barwne i zmieniają się wraz z biegiem historii. Martin zadbał o szczegóły, opisany świat jest jednocześnie bardzo realistyczny jak i tajemniczy oraz fantastyczny.

Z czytaniem cyklu zeszło mi sporo czasu bo w sumie ze 2 miesiące. Z tego prawie miesiąc poszło na ostatnią z wydanych po polsku części "Uczta dla Wron. Sieć spisków". Ta szła mi wyjątkowo topornie, ale w końcu dziś rano przeczytałem ostatnie 4 strony (wczoraj wieczorem już nie dałem rady).



Bardzo się cieszę bo lubię kończyć rzeczy, które zacząłem. Teraz pozostaje mi czekać na tłumaczenie kolejnej części "A Dance with Dragons". Mógłbym poczytać ją w oryginale, ale nie lubię się wysilać intelektualnie tam gdzie coś powinno sprawiać mi przyjemność.

Swoją drogą ciekawe, kto w końcu okaże się tym dobrym, a kto tym złym. Na razie jest wiele niewiadomych, a przecież...

"Nadchodzi zima"

Jak te dwa słowa potrafią wiele wyrazić. Co rano oglądając wiadomości chce mi się tak powiedzieć o tym co widzę i słyszę dookoła. Wracając do tematu literackiego...

W czasie oczekiwania na kolejnego Martina (a przy okazji czekam jeszcze na kilka pozycji) mam kilka książek, które stały do tej pory w kolejce. Mam ochotę na "Czarne oceany" Dukaja, ale to będzie kolejna cegła :P

Ostatni weekend wakacji - spontaniczny sok malinowy - metodą tradycyjną

Weekend jak zawsze staraliśmy się spędzić rodzinnie. Skończyło się na rundzie po sklepach, ale...
... w niedziele spontanicznie kupiłem kilka kilogramów malin. W pierwszym rzucie miałem zrobić wino, ale z braku wolnej butli postanowiliśmy zrobić sok. Niestety nie mieliśmy sokownika więc zrobiliśmy go w tradycyjny sposób.


Tradycyjny/Klasyczny przepis na sok z malin. 

Umyliśmy owoce, wrzuciliśmy do garnka i zaczęliśmy go podgrzewać mieszając zawartość. Owoce pod wpływem ciepła puszczały sok i rozpadały się na drobne części. Po dłuższym gotowaniu miąższ zaczął opadać na dno garnka. Wtedy wyłączyliśmy gaz i ostudziliśmy mieszankę.

Gdy zawartość garnka była letnia zaczęliśmy odsączać sok przez sitko. Sposób ten był jednak bardzo uciążliwy i mało wydajny. Wziąłem więc woreczek do odsączania moszczu na wino (opcją była pielucha tetrowa lub ściereczka lniana) i zaczęliśmy tak wyciskać sok. Po kilkunastu minutach mieliśmy 3,5 litra soku i garnek wyciśniętych malin.

Do soku dosypaliśmy 2,5 szklanki cukru i całość mieszając zagotowaliśmy. Następnie gorący sok rozlaliśmy do słoików po czym dla porządnego zawekowania odwróciliśmy je do góry nogami.
Przy okazji rozlewania odbyła się oczywiście degustacja. Sok wyszedł pyszny, a jaki ma kolor.


Tak się nakręciliśmy, że rozważamy zakup sokownika, żeby porobić jeszcze jakichś soków na zimę.

Patrząc na to jak robi się taki sok można mieć zastrzeżenia:

  1. Po pierwsze wysoka temperatura niszczy sporo cennych składników
  2. Dodatek cukru - bez komentarza
Ale ten smak i aromat wszystko wynagradza. No i wiemy co jest w takim soku.

Resztki miąższu wykorzystaliśmy do zrobienia napoju malinowego na teraz.

Do miąższu dosypaliśmy odrobinę cukru (pół szklanki) i zalaliśmy wodą. Całość zagotowaliśmy i wystudziliśmy, a następnie odsączyliśmy przez sitko. Napój bardzo smakuje naszym dziewczynom :)



Przy okazji. Sprawdziliśmy postępy w budowie naszego mieszkania. Budynku już nie można nazwać dziurą w ziemi. Mam nadzieję, że za rok będzie już oddany.


sobota, 27 sierpnia 2011

Oderwanie od codzienności w lesie

W zeszły weekend postanowiliśmy oderwać się od codziennej rutyny poprzez spacer po lesie. Pooddychaliśmy czystym powietrzem, znaleźliśmy kilka grzybów, a przede wszystkim naładowaliśmy "nasze baterie".

Stwierdziłem, że nie potrafiłbym docenić takiego wypadu do lasu, gdyby nie to, że siedzę zamknięty w małym mieszkanku, w brudnym i hałaśliwy mieście. To trochę tak jak z faktem, że nie potrafilibyśmy rozpoznać dobra, gdyby na świecie nie było zła.

Ale wracając do spaceru.

Grzybów nie było dużo, ale te które znaleźliśmy były pięknymi okazami :)


Domi nazrywała trochę wrzosu, który upiększa nam teraz pokój.


Fajnie było poprzyglądać się cyklom w naturze.


Dziewczynom bardzo smakowały jeżyny.


I jeszcze klika zdjęć, które wprawiają nas w dobry nastrój i przypominają, że są nasze miejsca w których nie ma hałasu samochodów i smrodu spalin - takie nasze "sacrum", "miejsca na ziemi gdzie problemy przestają mieć znaczenie..."









piątek, 19 sierpnia 2011

Relaksik przy HTML5

Odświeżam ostatnio trochę swoją "ogólną" wiedzę technologiczną. Pobawiłem się HTML5 i widzę tam spore możliwości. Zaczyna mi świtać w głowie pewien pomysł...

Wynik moich kilkuminutowych prób HTML5 widać poniżej :P


Twoja przeglądarka nie wspiera elementu canvas HTML5.



Twoja przeglądarka nie wspiera elementu canvas HTML5.



Twoja przeglądarka nie wspiera elementu canvas HTML5.



Twoja przeglądarka nie wspiera elementu canvas HTML5.


środa, 17 sierpnia 2011

Odżywianie - mapa myśli

Od dłuższego czasu staram się zwracać uwagę na to co jem i widać tego wyniki: 14kg w dół.

Co prawda nie udało mi się w pełni zrealizować postawionego jakiś czas temu celu S.M.A.R.T., ale wciąż walczę. Najważniejsze jest to, że udało mi się trochę zmienić nawyki.

Postanowiłem zebrać informacje i zasady, które już stosuję lub staram się wdrażać w życie w postaci mapy myśli. Oto ona:

Mapa myśli odżywiania - należy kliknąć, aby powiększyć.
Wadą tej mapy jest duża ilość zasad. Chciałbym ją docelowo ograniczyć do maksymalnie 5 najważniejszych.

Mapa opiera się głownie na dwóch pozycjach książkowych:

  • Jesteś tym, co jesz - Gillian McKeith
  • Schudnij zdrowo - Katarzyna Zielińska