środa, 28 września 2011

Dostrzegać nowe rzeczy, w codzienności...

Czy macie czasem tak, że patrzycie na coś co widzicie codziennie i nagle PSTRYK i widzicie tam coś zupełnie nowego?! Chmura, powyginane pręty płotu, sęk na desce - to może być cokolwiek. Mi przypomniała o tym ostatnio Patrysia bawiąc się kasztanami.

Mówi się, że podróże kształcą, rozwijają. To samo można osiągnąć otwierając oczy, umysł i patrząc na otaczający nas świat.

 Słabe jest to, że takie przebłyski pojawiają się często na ulicy i jeszcze częściej są chwilę później zapominane. Ja dzięki powszechności smartfonów  staram się ostatnio robić mapy myśli w takich chwilach

Jak myślicie co to jest wg Patrysi?

1 komentarz:

  1. Gdyby Pati nie powiedziała, że to kwiatki na grządkach, chyba bym się nie domyśliła :)

    OdpowiedzUsuń