czwartek, 22 września 2011

Pinie przy kaktusie

Domi kiedyś wrzuciła przywiezione z Włoch nasionko sosny Pinii do doniczki obok kaktusa Patrycji i... ostatnio zauważyliśmy, że z ziemi wystaje coś zielonego. Okazało się, że to ta zapomniana pinia :)

Patrycja tak się ucieszyła, że aż wyrwała roślinkę z korzeniami :( Jej los jest praktycznie przesądzony, ale wciąż mamy nadzieję na odratowanie.

Postanowiliśmy przeprowadzić kolejną próbę wrzuciliśmy do ziemi kolejne nasionko i po kilku dniach pojawiło się nowe drzewko. Widocznie symbioza z kaktusem służy piniom :)




W celu zabezpieczenia się przed kolejnym "wypadkiem" z ręki Patrysi. Posadziliśmy resztę nasionek w dwóch małych doniczkach. Pati oczywiście bardzo pomagała. Na razie czekamy. Zobaczymy czy bez kaktusa też coś wyrośnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz