niedziela, 9 października 2011

Prawie jak biblioteka...

No i mieliśmy dziś spontaniczną operację pod kryptonimem: "Porządki w książkach". Udało nam się ogarnąć mniej więcej połowę naszego księgozbioru, ale i tak jest nieźle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz