sobota, 19 listopada 2011

Capoeira - szukanie wymówek?

Ostatnio poszedłem na kilka zajęć capoeiry. Po 15 minutach pierwszych zajęć byłem cały mokry. Zdawałem sobie sprawę, że zaniedbałem trochę swoją kondycję, ale nie myślałem, że do tego stopnia.



Capoeira jest super, bardzo mi się podoba jej ruch i to wszystko co otacza tę sztukę walki. W domu staram to trochę potrenować jednak... nie poszedłem na ostatnie 2 zajęcia.

Zdaje sobie sprawę, że to prosta droga, żeby to zaniedbać i porzucić.

Szukam sobie chyba wymówek. Że Mestre nie mówi po polsku (a nawet po angielsku) i ciężko się od niego uczyć, że mam słabą koordynację ruchową, że jest zimno, że jestem zmęczony ze względu na intensywny okres w pracy.

Część tych argumentów mógłbym podważyć fajnym cytatem jednego z ojców dzisiejszej capoeiry Mestre Pastinhy:

Capoeira jest dla mężczyzn, kobiet i dzieci; jedyne osoby, ktore nie potrafią się jej nauczyć, to te, które nie chcą.

Co do wymówek to jak zwykle w takiej sytuacji powinienem powiedzieć:

Jak się chce szuka się sposobu, jak się nie chce szuka się powodu.

Co do ruchu i wzmacniania kondycji - dobrze, że przynajmniej na drążku się podciągam w domu :P

Przy okazji. Jakby ktoś był zainteresowany to kilka fajnych lekcji z podstaw capoeiry można znaleźć na youtube.

http://www.youtube.com/watch?v=WV-Sf5-aCcc

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz