niedziela, 5 lutego 2012

Blaszany Tytus, tajemnica potęgi USA

Dostałem ostatnio fajny, blaszany obrazek na ścianę.


Fajnie byłoby polatać takim wannolotem, albo przynajmniej posiedzieć w nim. Na świecie są różnego typu parki np.Disneyland czy Legoland w których można spotkać kultowe postacie.



W Polsce moglibyśmy mieć coś unikalnego. Park Tutusa - brzmi fajnie. Klonujemy pomysły z zachodu tak jakby nie było u nas pomysłowych i twórczych ludzi.

Jedyne co nas powstrzymuje przed realizacją naszych marzeń, pomysłów to my sami. Wykorzystanie i realizacja cudzych pomysłów, realizacja cudzych marzeń jest o wiele łatwiejsza i wydaje się bezpieczniejsza(ale czy tak jest?).

Wczoraj rozmawialiśmy z Domi o tym, że USA mimo,iż jest dość młodym krajem wyrosło na światową potęgę(mimo obecnej sytuacji i "kryzysu" trzeba to przyznać). Stwierdziliśmy, że sukces ukryty był w ludziach, którzy uciekali do Stanów z państw źle rządzonych.

Zazwyczaj byli to ludzie odważni, podążający za marzeniami, ideałami, buntujący się przeciw staremu porządkowi i represjonowani za to. W krajach, z których pochodzili mogli, albo bezwolnie poddać się narzucanemu porządkowi, albo walczyć co często kończyło się koniecznością ucieczki przed niechybną zgubą (w najlepszym przypadku więzieniem).

Przenosząc się w korzystniejsze środowisko uruchamiali swój twórczy potencjał i budowali potęgę kraju, który niestety nie był ich ojczyzną.

Patrząc na to co dzieje się w ostatnich miesiącach na świecie, widząc coraz liczniejsze protesty przeciw tyranii i ograniczaniu wolności  zastanawiam się jakie państwo na tym skorzysta. Kto przygarnie "otwarte umysły"?

Ps. Ciekawe czy ACTA pozwoli mi na robienie zdjęć obrazków, które mam zawieszone na ścianie i za które zapłaciłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz