piątek, 3 lutego 2012

Jak radzić sobie z trudnymi sytuacjami?

Nasza droga to nieustanne pasmo wyżyn i dolin. Raz jesteśmy na górze, odnosimy sukcesy, wszystko się układa, a innym razem jesteśmy na dole i coś nam się nie udaje. Oczywiście każdy chciałby spędzać większość czasu na zwycięskich wyżynach i jak najmniej w dolinach i rozpadlinach.

Z natury jednak będąc na górze zachłystamy się sukcesem, tracimy czujność, stajemy się niedbali, niedokładni, aroganccy. Z drugiej strony zejście do doliny powoduje, że tracimy poczucie sensu i zaczynamy się użalać nad sobą.

Jeżeli chcemy, aby nasze sukcesy trwały jak najdłużej powinniśmy zachować pokorę i umiar, gdy ten sukces osiągamy. W każdej chwili przecież może się znaleźć ktoś kto jest lepszy od nas. Z drugiej strony w przypadku niepowodzeń powinniśmy szukać pozytywnych aspektów danej sytuacji.

Jest mróz - super wybije wszystkie zarazki, będą piękne lodowe malunki na szybach; rozchorowałem się - super będę miał czas na przeczytanie książki, na którą od dawna mam ochotę; zepsuł się samochód w trakcie dalekiej podróży - super będę miał czas, żeby poznać okolicę, której jeszcze nie znam; straciłem pracę - super będę mógł porobić coś nowego i interesującego itd.


Dziś przeczytałem o przygodzie dwóch przyjaciół, którzy fascynowali się życiem wilków. Mianowicie przeczytali oni w gazecie o akcji zainicjowanej przez organizacje zajmującą się ochroną środowiska. W ramach wspomnianej akcji organizacja ta miała zapłacić po kilka tysięcy dolarów za każdego wilka schwytanego w celu przeniesienia na inne tereny. Ponieważ mężczyźni od dawna interesowali się zachowaniami wilków postanowili zarobić na swojej wiedzy.

Ruszyli do lasu i godzinami przeczesywali tereny zamieszkałe przez stada wilków. Niestety nie udało im się znaleźć żadnej watahy.Zmęczeni przyjaciele rozpalili ognisko, aby się rozgrzać i zjeść coś ciepłego i w końcu zasnęli.

W środku nocy, gdy ognisko zaczęło dogasać jeden z mężczyzn usłyszał warczenie. Otworzył oczy i ujrzał przed sobą wyszczerzone kły. Ich obóz został otoczony przez ogromne stado wilków składające się z kilkudziesięciu zwierząt. Wilki warczały, z kłów spływała im ślina, a oczy świeciły złowrogą żółcią.

Obudzony mężczyzna powoli podsunął się do przyjaciela i delikatnie zaczął go budzić mówiąc: "Hej. Obudź się! Jesteśmy bogaci!"



Ta sytuacja zdecydowanie jest szukaniem pozytywów w nieciekawej sytuacji, w dolinie, którą napotkaliśmy na drodze naszego życia. Wszystkim życzę podobnego podejścia do niespodzianek jakie przynosi nam los. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz