niedziela, 16 września 2012

Jesienny wyjazd na Roztocze

Poprzedni tydzień był bardzo intensywny i przyniósł dużo nowości szczególnie w obszarze zawodowym. Weekend natomiast spędziliśmy głównie na świeżym powietrzu w rodzinnych stronach. Porozkoszowaliśmy się najzwyczajniej "złotą polską jesienią" :)


Winogron nie obrodził w tym roku za dobrze, ale te owoce, które dojrzały są pyszne.

Wyskoczyliśmy też do lasu. Podobno nie ma grzybów na Roztoczu bo w lasach jest za sucho. Mimo wszystko pojechaliśmy i spotkała nas miła niespodzianka. To co znaleźliśmy nie nazwałbym "wysypem", ale myślę  że najbliższy tydzień może okazać się bardzo owocny. Jak ktoś może to polecam wyprawę do lasu.


My z naszych zbiorów uzyskaliśmy dwa słoje suszonych grzybów. Będzie w sam raz do bigosu, mięsa i do duszenia na maśle.

Oprócz grzybów warto wybrać się też po piękny wrzos, borówki i przede wszystkim zdrowie, które dają nam fitoncydy wydzielane przez drzewa.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz