sobota, 27 października 2012

Dzieci. Najlepsi nauczyciele.

Natknąłem się dziś na świetny fragment w książce MJ DeMarco "Fastlane milionera":

"Wejdź do przedszkola i zapytaj dzieci, ile z nich potrafi śpiewać. KAŻDE podniesie rękę. Zapytaj tę samą grupę ludzi o to samo 13 lat później. Tylko kilka rąk będzie w górze. Co się zmieniło? Dzieci w przedszkolu wierzyły, że potrafią śpiewać, ponieważ  nikt im nie powiedział, że nie potrafią".


Co więc ogranicza nas w robieniu tego na co mamy ochotę, przed realizacją marzeń? Czyżbyśmy to byli my sami i nasza dorosłość?

Coraz częściej stwierdzam, że małe dzieci są doskonałymi nauczycielami. Uczą nas tego co najważniejsze, tego o czym zapomnieliśmy dorastając i przesiąkając cywilizacją. Zachłanności życia, zachłanności poznawania, odwagi działania.

Obserwujmy dzieci... i uczmy się jak żyć.

1 komentarz:

  1. oczywiście. brakuje nam odwagi, wstydzimy się, obchodzą nas opinię innych. no cóż. to straszne - zamykamy się w sobie...
    może kiedyś. ..


    pozdrawiam!
    pięknego weekendu!

    OdpowiedzUsuń