środa, 22 maja 2013

Od projektu na skrawku papieru do realizacji

Już kilkukrotnie pisałem o swoim wymyśle/pomyśle w postaci drewnianego szkieletu z blatami między kuchnią i pokojem w naszym nowym mieszkaniu. W zeszłym tygodniu skończyłem realizację tego projektu :) Nie ukrywam, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony kilkoma faktami.

Po pierwsze. Prawie nikt nie wierzył, że uda mi się to zrobić bez udziału specjalisty - stolarza. A jednak się udało i wygląda to całkiem profesjonalnie.

Po drugie. Szacowałem, że montaż całości zajmie mi co najmniej 3 dni, a okazało się, że udało mi się zbudować całość w jakieś 6 godzin :)

I po trzecie. Otwornica, drążek od łopaty i dwustronne wkręty mogą się okazać podstawą naprawdę stabilnej konstrukcji :) A odejście od tradycyjnych rozwiązań konstrukcyjnych nie musi być złe.

Blaty już kilkukrotnie wypróbowaliśmy do wspólnego jedzenia śniadań i obiadów. Jest super. To miejsce stanowi serce naszego mieszkania, jest czymś unikalnym, czymś co wyróżnia je spośród klonów, będących efektem współczesnej produkcji masowej.

Poniżej skrawek papieru od którego wszystko się zaczęło i zdjęcie efektów końcowych.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz