sobota, 25 stycznia 2014

Wyjść poza schemat w Polsce

Nadchodzą kłopoty, ciężkie chwile. Większość Polaków w takiej sytuacji załamuje ręce, zaczyna narzekać i kombinuje jak odkuć się kosztem innych(często osób, które nam zaufały). Jednak jest Polka, która działa nieszablonowo. Której myślenie wychodzi poza schemat. Która w trudnej sytuacji zwycięża i daje zwyciężać innym.



Natknąłem się niedawno na historię Ireny Eris i jej działań przy otwieraniu kolejnych hoteli SPA. Wydawało się, że jest to kolejna, zwykła historia polskiego przedsiębiorcy. Przedsiębiorcy, który miał to szczęście, że trafił na dobre miejsce, w dobrej chwili. Jednak moją uwagę przykuł pewien fragment, w którym nasza bohaterka opowiadała o ostatnich tygodniach przed otwarciem hotelu Wzgórza Dylewskie.

Irena Eris postanowiła zatrudnić miejscowych ludzi. Bezrobocie było duże, więc takie działanie wspierało lokalną społeczność. Z drugiej strony (co nie zostało powiedziane wprost) również przez bezrobocie w regionie byli to zapewne tani pracownicy.

Jednak tuż po otwarciu hotelu, gdy zaczęły zjeżdżać tłumy gości, pracownicy zaczęli się zwalniać. Widać zasiłek i "nic nie robienie" były wygodniejsze.

Jednak goście przyjeżdżali. Trzeba było im służyć. Nic tylko usiąść i płakać.

Co zrobić w takiej sytuacji?

Irena Eris zrobiła coś zupełnie niespodziewanego. Poprosiła o pomoc... konkurencję, w Polskim myśleniu: wroga, byt, który trzeba regularnie niszczyć. Niesamowite.

Ta Polka zaprezentowała niesamowity przykład myślenia "odwrotnie", myślenia poza schematem, myślenia w kategoriach win-win. Jeżeli jedna grupa - pracownicy odrzuca pomoc, to prosząc o pomoc jednocześnie pomaga się innej grupie - konkurencji.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz