niedziela, 13 kwietnia 2014

Po tej lekturze nikt nie zmieni kursu w swoim życiu

Piękne kolory pieszczą oczy i kuszą do zakupu. Słowa, które widzisz zachęcają i wzbudzają ciekawość. "Tak zaprzyjaźnię się z tym w domowym zaciszu". Nie spodziewasz się, że czeka cię gwałt.


Jak wiecie uwielbiam tematykę motywacyjną. Masę tego typu materiałów znajduję w przeróżnych książkach i na stronach internetowych, ale od czasu doi czasu skuszę się też na "papierowy" magazyn. Tym razem padło na "Coaching".

Wszytko z nim grało. Kolorowy, przyciąga wzrok, ciekawe tematy okładkowe, ale wnętrzem strasznie się zawiodłem. Główny artykuł okładkowy niby miał wszystko co potrzebne do sukcesu:

  1. Ciekawą tematykę
  2. Przykłady z życia prawdziwych ludzi
ale:
  1. Brakowało jakichś konkretnych wniosków, przesłania dla czytelnika
  2. Tekst odebrałem jako bezpłciowy, bez "jaja"
  3. Czytelnik był traktowany po macoszemu: "Chcesz coś zmienić zatrudnij trenera". Przy okazji dostajemy całą giełdę nazwisk takich trenerów.
  4. Chamski "product placement" - co mnie obchodzi w jakiej szkole jeden z bohaterów artykułu uczy się o modzie? co mnie obchodzi jakie włoskie zrzeszenia są prestiżowe? Nie można tego napisać bez nazw? Sens byłby taki sam.

Ogólne wrażenie mam takie, że bez sensu jest płacić 9,99zł za gazetkę (reklamową?) z której nie dowiesz się niczego konkretnego bo wszystko zagłuszają reklamy, "product placement" i tworzenie marki własnej przez coachów. Takie coś mam w Internecie za darmo. Dziękuję bardzo i proszę o poprawę bo tak daleko się nie zajedzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz