niedziela, 11 maja 2014

Gdybym umarł...


...to co chciałbym, aby powiedziano na moim pogrzebie?

W "7 nawykach skutecznego działania" widziałem kiedyś takie ćwiczenie. Miało ono uzmysłowić nam cele dla naszego życia. Podejrzewam, że w różnym czasie nasze odpowiedzi będą się bardziej lub mniej różniły, ale postanowiłem sprawdzić to dla siebie na dzień dzisiejszy.

Długo się nie zastanawiałem:

Domi:

"Dał mi wszystko, zupełnie odmienił moje życie, ale najcenniejsze co od niego dostałam to wiara w samą siebie i motywacja do działania. ".

Pati:

"Dziękuje mu za jego czas, rady i za to, że pomógł rozwijać moje talenty"

Gabi:

"Tato dał mi poczucie bezpieczeństwa, dużo dobrej zabawy i pomógł znaleźć moją rolę na świecie"

Wnuki:

"Dziadek nauczył nas tradycji i tego, że nie musimy gonić za postępem. Postęp jest potrzebny, ale równie potrzebny jest "oddech" z dala od zgiełku współczesnego świata"

Przyjaciele/Znajomi:

"Zawsze przyjemnie się z nim rozmawiało. Kipiał od różnych pomysłów i mobilizował do działania."

Współpracownicy:

"Był sprawiedliwy, ale jednocześnie wymagający. Pomagał nam rozwijać samych siebie mimo, iż czasem wyglądało to na karę. Zawsze można było się od niego dużo nauczyć."

Działacze lokalni/liderzy:

"Pomógł naszemu regionowi. Pomógł naszemu miastu. Mogliśmy się dzięki niemu rozwijać, a wielu ludzi dostało dzięki jego działalności pracę i godne zarobki."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz