czwartek, 31 lipca 2014

Halo? Pocketbook. Problem.

Dobrze, że skończyło się tylko na tym. Kupujesz nową zabaweczkę. Gadżecik. Niecierpliwie czekasz na przesyłkę, otwierasz paczkę uruchamiasz urządzenie. Wszystko jest ok. Książki da się przeczytać. Chwilę zajmie wybadanie jak się tym posługiwać. Instrukcja? Instrukcje są dla cieniasów. Domi w drugim pokoju mówi, że na swoim włączyła aktualizację oprogramowania. Nie mogę być gorszy. Wyszukuję opcję i też uruchamiam. I to koniec. Nowy Pocketbook nie żyje.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Plaża w Chłapowie. Jak wygląda?

To czym w górach dla Polaków jest Zakopane, tym nad morzem jest Władysławowo i okolice. Podobnie jak górski odpowiednik miasto to w sezonie wakacyjnym jest strasznie zatłoczone. Szczególnie widać to na przylegających do niego plażach. Są momenty, że brakuje piasku, na którym można by postawić stopę. Warto więc oddalić się nieco od Władysławowa. I przyatakować plażę w Chłapowie.

czwartek, 24 lipca 2014

Streetfood na ulicach świata

Zawsze fascynowało mnie jedzenie sprzedawane w małych budkach na ulicy. Wyobrażam sobie jak niesamowity zapach unosi się w ciasnych uliczkach. Mieszanki przypraw i aromat samych potraw, od którego ślinianki zaczynają pracować jak szalone. A ja chodzę i próbuję miejscowych przysmaków. To marzenie kiedyś na pewno się spełni. 

środa, 23 lipca 2014

Piwo "Władek". Gdy sprzedawca pyta: "czy wie Pani ile to kosztuje?"

Wakacje. Okres robienia rzeczy spontanicznych. Okres nieprzewidzianych wydatków, których później możemy żałować. A jednak wchodzisz do sklepu. Prosisz o podanie towaru. Sprzedawca przecierając oczy pyta czy jesteś pewny tego zakupu i czy na pewno wiesz ile to kosztuje. A wszystko w sklepie z piwem. Sklepie! Budce z piwem.

poniedziałek, 21 lipca 2014

Łosoś z grilla - przepis. Sposób na pyszną potrawę wakacyjną.

Domi stwierdziła, że dziś ja będę szefem kuchni więc postanowiłem zorganizować balkonowego grilla. A jak grill to kiełbaski i karkówka. Tyle, że nie u mnie. Na cel wziąłem łososia atlantyckiego.

niedziela, 20 lipca 2014

Winogron na balkonie.

Na wiosnę wydawało się, że umrze. Nie zadbałem o niego odpowiednio szybko. Siedział sobie w okrągłej, glinianej doniczce i gubił ostatniego liścia. Liścia, którego przywiózł z Niemiec. Mimo jego martwoty wsadziłem go jednak w drewnianą skrzynię na balkonie. Podlewałem i obserwowałem. Obserwowałem i podlewałem. A mimo to życia w nim nie było.

poniedziałek, 14 lipca 2014

Dane osobowe za darmo


Wow. Jestem w szoku. Wiedziałem, że odpowiednio szukając można w Internecie dogrzebać się do różnych danych osobowych (nawet moich jest tam pewnie pełno). Do jednych dogrzebać się można łatwiej do innych trudniej. Najłatwiej zdobyć adresy mailowe, które wiszą na różnorakich stronach internetowych. Jednak dziś na facebooku znalazłem totalną głupotę. 

niedziela, 13 lipca 2014

Kołki na wampiry. Uważaj na nie nad morzem.

Ciała leżą dookoła. Są całe czerwone. Nie. Nie od krwi. Raczej od poparzeń. Jest ich tak dużo, że nie ma jak między nimi przejść. Stojący nad jednym z ciał mężczyzna podnosi do góry młotek i wbija. Długi, drewniany kołek. Trafia jednak w piach. Tuż obok głowy. Leżący wampir jeszcze trochę pożyje. I to mimo tego iż promienie słońca smażą jego niemal nagie ciało.

czwartek, 3 lipca 2014

Najszybciej pobiegniesz wkładając na nogi... gofry

Czy wiecie, że pół Świata biega wygodnie dzięki temu, że jeden człowiek poszedł do garażu i włączył gofrownicę? Tak gofrownicę!