poniedziałek, 28 lipca 2014

Plaża w Chłapowie. Jak wygląda?

To czym w górach dla Polaków jest Zakopane, tym nad morzem jest Władysławowo i okolice. Podobnie jak górski odpowiednik miasto to w sezonie wakacyjnym jest strasznie zatłoczone. Szczególnie widać to na przylegających do niego plażach. Są momenty, że brakuje piasku, na którym można by postawić stopę. Warto więc oddalić się nieco od Władysławowa. I przyatakować plażę w Chłapowie.


Plaża w Chłapowie również jest dość tłoczna, ale miejsce na ręcznik zawsze się znajdzie. Szczególnie jeżeli priorytetem nie jest rozłożenie się 1m od linii brzegowej. Na plaże prowadzą dwa zejścia, które pozwalają pokonać plażowiczom wysoką, nadmorską skarpę, która rozpoczyna się właśnie w Chłapowie. Jedno wejście prowadzi leśnym wąwozem, a drugie oddalone o kilkaset metrów zbudowane jest ludzką ręką i składa się z mnóstwa drewnianych schodów. Pierwsze z nich jest zdecydowanie wygodniejsze. Szczególnie jak jedzie się na wakacje z dzieciakami.

Plaża jest typowo polska. Słońce, woda, piasek, las płotów zbudowanych z parawanów. Ale uwagę przykuwa coś innego. Skarpa. Skarpa, która jest dziurawa. Tak dziurawa, że zacząłem się zastanawiać czy w pewnym momencie nie runie wraz z naszym namiotem, który był rozłożony kilkanaście metrów powyżej linii wody właśnie na skarpie.

Na szczęście skarpa trzymała się dobrze, a dziury okazały się domem. Domem dla setek jaskółek. Był to niesamowity widok. Wlatujące i wylatujące roje małych ptaszków. Szkoda tylko, że między domami ptaków nasze "rodzime karki" wyryły  nazwy swoich ukochanych klubów. Cóż. Szacunku dla piękna trzeba się nauczyć. A jak się nauczyć jak nie chodzi się wystarczająco długo do szkoły.

Cieszę się jednak, że mogłem zobaczyć to miejsce. Bo jest wyjątkowe i piękne.

Ps. Fotki robiłem wcześnie rano, kiedy nie było tłumów na plaży.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz