wtorek, 11 listopada 2014

Zachłanność "dzieci PRL"


Jeżeli urodziłeś się w czasach PRL masz w sobie zaszczepioną zachłanność. Często nie zdajesz sobie sprawy, że na swój "życiowy talerz" ładujesz więcej niż możesz zjeść. Obżerasz się więc współczesnym bogactwem i rzygasz nim, bo Twoje myślenie nie pasuje do tej epoki.


Czasy, w których wszystkiego brakowało

Wszystko zaczyna się od środowiska, w którym się dorastało. Ci, którzy zahaczyli o PRL nasiąkli tym co widzieli na codzień. Podstawowe produkty niezbędne do życia i wódka były dostępne na kartki. Jeżeli byłeś sprytny i udało dostać się więcej to kupowałeś tyle ile tylko się da. Na zapas. Nawyki się budowały i utrwalały.

A później czasy, w których wszystkiego jest pod dostatkiem

Pewnym szokiem był koniec PRL i czas, gdy wszystko stawało się dostępne. Ludzie nie wierzyli w wolność jaką uzyskali. I wciąż gromadzili "na zapas". Gromadzili rzeczy, które są im zbędne, rzeczy, które muszą wyrzucać, rzeczy, które w dłuższej lub krótszej perspektywie im szkodzą. Przez zawistnych ludzie Ci wciąż są nazywani materialistami.

Czym skorupka za młodu...

Niektórzy powoli się otrząsają widząc młodsze pokolenia, które żyją w przeświadczeniu, że wszystko zawsze będzie na półce w sklepie, że niczego im w życiu nie zabraknie, że wszystko im się należy. Ale większość "dzieci PRL" wciąż ładuje na talerz więcej niż są w stanie zjeść. I Ci właśnie ludzie tyją, chorują, tracą życie, zdrowie i pieniądze na rzeczy, które się zmarnują. Bo to czego nie skonsumujesz musisz w końcu wyrzucić.

Czy to wszystko jest potrzebne?

Rozejrzyj się. Czy potrzebujesz 7 par butów? W ilu ciuchach ze swojej szafy tak naprawdę chodzisz? Iloma zabawkami, które kupiłeś twoje dzieci się bawią? Jak często jedzenie w twojej lodówce się przeterminowuje i psuje? Jaki sens ma opakowywanie się górą jedzenia i uzupełnianie jej dokładką? Jak wyglądałoby twoje życie gdybyś brał tylko tyle ile rzeczywiście potrzebujesz? Przez tą zaszczepioną zachłanność w życiu i w domu panuje bałagan, niezdrowy przesyt i otyłość.

Zmiana metodą ewolucji

Nawyki trudno zmienić. A na pewno nie jest to możliwe za pomocą radykalnych i gwałtownych działań. Trzeba wybierać po kolei obszary do zmiany i zmieniać je małymi krokami, utrwalać nowe dobre nawyki. Nawyki, które pasują do dzisiejszych czasów. Tylko dlaczego to jest takie ciężkie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz