wtorek, 6 stycznia 2015

Wybierając postanowienie noworoczne od razu je złamałem


W tym roku wszystko ma być dobrze. Łuski karpia wigilijnego mnożą kasę w portfelu, Sylwestra spędziliśmy "z przytupem" i bez strat w ludziach więc będzie dynamicznie i szczęśliwie, a co do zrzucania wagi to zakupi się jakiś smartny gadżecik i będzie dobrze. Postanowiłem więc nie robić postanowień na Nowy Rok.


Tak sobie myślę. Dlaczego postanawiać coś akurat tego dnia? To bez sensu. To jest dzień jak codzień. No może trochę więcej ludzi ma kaca(ciekawe ile postanowień dotyczy "niepicia od dziś") i zwierzęta są wystraszone od nocnej, wystrzałowej zabawy. Dla mnie to nie jest jednak żaden powód.

A ponieważ każdy dzień jest równie dobry do postanowień to swoje postanowienia będę robił w tym roku jak będę na nie gotowy i pewny, że dotrzymam tego co postanowiłem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz