czwartek, 2 kwietnia 2015

3,5 kg mniej w 5 dni bez diety - proste potrawy


Zacznij zapisywać co jesz. To sprawi, że stracisz nadmiarowe kilogramy. Ale będziesz potrzebować trochę więcej czasu na "zebranie się" rano.

Kiedyś było lekko

Cztery lata temu w ciągu 2 miesięcy schudłem jakieś 18 kilogramów. Nie katowałem się fizycznie. Nie katowałem się też żywieniowo (choć pierwsze 3 tygodnie zacząłem od Dunkana). Ale pilnowałem tego co jem. To były proste potrawy. Mieszanki prostych, naturalnych składników. I woda. Zacząłem pod koniec marca od 106 kilogramów, a skończyłem w czerwcu na 88 kilogramach. I stan ten utrzymałem przez wiele miesięcy.

Jojo?

W tym roku w marcu znów dobiłem 106 kilogramów. Obwiniam za to stres jaki zaserwowała mi praca w 2014 roku. Czułem się źle, ciężko, zaczynały mnie boleć stawy. Każdego dnia coraz bardziej przyginało mnie do horyzontu. Brakowało motywacji. Stałem nad przepaścią. I postanowiłem zrobić krok. Ale... krok do tyłu. I już widać efekty.

Klikanie w smartfonie, ale potrzebna jest waga kuchenna

Przez przypadek natknąłem się na aplikację MyFitnessPal, która wylicza twoje cele w zakresie utraty wagi i pomaga liczyć kalorie. Największą zaletą aplikacji jest ogromna baza produktów. Genialnie działa skanowanie kodów kreskowych z opakowań w celu zalogowania tego co jemy. Ważniejsza od aplikacji jest jednak waga. Musi być w domu. I trzeba nią ważyć to co jemy.

Powrót do prostych potraw

Ważenie wymusza to co było podstawą sukcesu 4 lata temu czyli jedzenie prostych potraw, mieszanek prostych, naturalnych składników. W połączeniu z aplikacją widzisz, że np możesz zjeść 2 wielkie miski pysznej sałatki, albo 2 malutkie bułeczki. To aż odrzuca od pieczywa.

Orzechy

Szokiem były dla mnie orzechy. Traktowałem je jako źródło tłuszczów w zastępstwie mięsa. A okazało się, że kilka orzechów to taka ilość kalorii, że musiałbym pilnować się z jedzeniem przez całą resztę dnia. A nie lubię się aż tak pilnować. I nie lubię być głodny.

3,5 kilograma mniej w 5 dni

Zacząłem więc liczyć kalorie. Zdarzało mi się przekraczać wyznaczony limit, zdarzyło mi się zjeść fastfooda, ale i tak w ciągu 5 dni schudłem 3,5 kilograma. Bez diety. Bez głodu. Faktem jest jednak, że wizualizacja kalorii w aplikacji powstrzymywała mnie przed łakomstwem, przed niepotrzebnymi dokładkami i przed produktami, które słabo wypełniają brzuch, a dowalają dużo do dziennego limitu.

Dodatkowy czas potrzebny rano

Żeby mieć pewność co do ilości spożytych kalorii musiałem rano przeznaczyć więcej czasu na przygotowanie śniadania oraz obiadu i przekąsek do pracy. Trzeba więc wstawać kilka minut wcześniej. Ale zdrowie i dobre samopoczucie jest tego warte. Od tego tygodnia jako "wspomagacz" zaczynam liczyć jeszcze dzienną liczbę kroków (powinno być ich co najmniej 10 000). Będą święta więc trzeba dodatkowych narzędzi, żeby zneutralizować to wszystko co czeka mnie przy rodzinnym stole...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz