wtorek, 21 kwietnia 2015

Wydawaj więcej niż zarobisz - to czasem dobra praktyka


Nasze pokolenie tonie w długach. Dług to zło, ale nie wtedy, gdy jest to dług kalorii.

Jak wiecie ostatnio się zawziąłem i systematycznie zbijam swoją trzycyfrową wagę do poziomu "85", który określiłbym jako zdrowy. Nie głodzę się, nie udaje mi się też uniknąć fastfooda, ale kilogramy powoli spadają. Czuję się i wyglądam lepiej. A wszystko dzięki temu, że wydaję więcej niż zarabiam. Ale wydatkiem są kalorie.

Tak jak pisałem kilka postów wcześniej w liczeniu pomaga mi aplikacja na komórkę. Zazwyczaj przekraczam zalecane 1500 kcal, ale zacząłem się więcej ruszać więc i wydatki są większe. Cel jest prosty: z jedzeniem oscylować ok 1500 kcal i przejść każdego dnia co najmniej 10000 kroków. U  mnie działa.

Szkoda tylko, że dług w banku nie przynosi takich pozytywnych efektów.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz