Miód pitny niesycony - trójniak

Jakiś czas temu pisałem, że planuje nastawić kolejną porcję miodu pitnego. Tym razem postanowiłem zrobić miód niesycony, a więc taki, którego nie poddaje się obróbce termicznej. Podobno przy miodach niesyconych jest większe ryzyko, że trunek się nie uda, ale nakład pracy jest zdecydowanie mniejszy, niż przy syconych. No i wydaje mi się, że jest to przepis bardziej "naturalny/tradycyjny".

Zobaczymy co z tego wyjdzie.


Miód nastawiłem w 10 litrowej butli.

Składniki:
3 litry miodu lipowego
6 litrów wody
kilka lasek wanilii
kilka kawałków kory cynamonu

+ przygotowana matka drożdżowa
i pożywka dla drożdży


Miód wymieszałem z wodą i wlałem do butli. Później dodałem wanilie, cynamon i dodałem przygotowaną matkę drożdżową i pożywkę. Po ok 1,5 doby nastaw zaczął porządnie "bulkować" :)



Za jakieś 6 tygodni ściągnę miód znad osadu. I później jeszcze dwa lub trzy razy powtórzę tą operację w zależności od tego jak szybko mój miód będzie się klarował.


Ponieważ to trójniak powinien postać co najmniej 18 miesięcy. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Z zeszłorocznego nastawu tak jak już pisałem jakiś czas temu zostały dwie buteleczki 0,7l :)

Oprócz miodu lipowego, który od razu planowałem na miód niesycony miałem jeszcze 3 słoiki miodu wielokwiatowego. Wielokwiatowy planowałem na miód sycony, ale ze względu na ogólny brak czasu zrobiłem dziś drugą butlę niesyconego.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty