Od dawna przymierzam się do zrobienia własnego miodu pitnego. W końcu zdobyłem odpowiednie drożdże, a w ostatni weekend przywiozłem kilka słoików miodu z biłgorajskiej pasieki. Sprzedający twierdził, że na miód pitny w sam raz będzie miód wielokwiatowy :) Faktycznie jest bardzo słodki. Do tego wzięliśmy jeszcze miód lipowy i gryczany bo dobrze wpływają na zdrowie i odporność organizmu. Gratisowo dostaliśmy jeszcze słoik miodu w postaci skrystalizowanej, idealnie nadającej się do smarowania np. na pieczywie. Tyle rodzajów, tyle informacji, że postanowiłem poszperać i dowiedzieć się jak to jest z tym miodem. Pierwsza ciekawostka to to, że w postaci płynnej miód nazywany jest patoką, a w skrystalizowanej krupcem. W przepisach na miód pitny widziałem te nazwy, ale nie wiedziałem co one oznaczają. Wszędzie mówi się o zdrowotnym działaniu miodu, o tym iż hamuje on rozwój drobnoustrojów. Okazuje się, że te własności miód zawdzięcza wielu różnym składni...