czwartek, 6 marca 2014

Jak nazwać startup?

Nazwa. Najważniejsza rzecz obok pomysłu. Nie może być banalna. Nie może Cię ograniczać. Nie może obrażać. Jej wybór jest cholernie trudnym zadaniem. Szczególnie dziś, gdy mamy Internet i miliony pomysłów na całym świecie. Pomysłów i zajętych domen.


Jak dziś zastanawiałem się nad tym zagadnieniem przypomniał mi się wywiad z założycielem Adobe Systems. Ich nazwa spełnia wszystkie powyższe wymagania, a historia jej powstania jest bardzo prosta. Głównymi graczami w tej historii są palec i mapa. Palec powędrował po mapie i tam gdzie się zatrzymał było Adobe. Proste? Proste!

U nas można się jednak natknąć na jakiś Wygwizdów albo Szczebrzeszyn i co z tym zrobimy? Założymy Wygwizdów Software albo Szczebrzeszyn Software? Już wyobrażam sobie jak reagują Polacy i jakie trudności z wymową tych nazw mają mieszańcy innych krajów jeżeli mielibyśmy odnieść międzynarodowy sukces.

Innym sposobem może być metoda Ubuntu, którego nazwa pochodzi z egzotycznych południowoafrykańskich języków buntu i znaczy mniej więcej: "Jestem, ponieważ jesteśmy" lub "Człowieczeństwo wobec innych". Z jednej strony nazwa ma głębszy sens, a z drugiej jest na tyle unikalna i fajna, że nie było problemu z jej przyjęciem.

I dochodzimy do sedna. Prostej metody znalezienia nazwy dla swojego produktu lub startupu. Wybierzmy sobie jakieś "znaczące", określające nas słowo i wrzućmy na tłumacza w losowym języku. Efekty są zaskakujące, a nazwy, które otrzymujemy są po prostu "cool"!

Przykład:
dobry pomysł tłumacz google po estońsku wyświetla jako hea mote. Na dzień dzisiejszy domena heamote.com jest dostępna. I po angielsku brzmi też całkiem dobrze bo coś w stylu "himout".

Życzę udanych poszukiwań :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz