Przejdź do głównej zawartości

Cebularz - domowy przepis - symbol Lubelszczyzny

Dziś Domi zobaczyła na facebooku reklamę promującą Lubelszczyznę. Na zdjęciu była dziewczyna trzymająca w ręku cebularza - bułkę, placek z kawałkami cebuli zapieczonymi na wierzchu.

Przypomina mi się też, że w Goraju (miejscowość na Roztoczu) co roku organizowane jest "Święto Cebuli". Skoro to warzywo jest takie popularne na Lubelszczyźnie nic dziwnego, że cebularz jest przysmakiem charakterystycznym dla tego regionu.

Jak tylko jesteśmy w Biłgoraju staramy się "ogarnąć" jakiegoś cebularza. Niestety te, które można kupić w Warszawie z cebularzami mają wspólną tylko nazwę. Nie wspomnę już o tym, że robione są z jakiegoś "chemicznego" proszku.

Pod wpływem wspomnianego zdjęcia promującego Lubelszczyznę Domi postanowiła upiec na wieczór kilka cebularzy. Efekt widać poniżej:


Ciepły cebularz z masełkiem na wierzchu - Pycha!

Teraz pozwolę Domi przejąć klawiaturę, aby podzieliła się przepisem:

Ciasto na cebularze:
1/2 kg mąki pszennej (dałam pełnoziarnistą)
50 g świeżych drożdży
1 szklanka mleka
60 g masła
2 łyżeczki soli
1 łyżka cukru
1 jajko

Na wierzch:
2-3 cebule
2-3 łyżki maku (z braku maku, dałam kminek)
1 łyżeczka soli
olej do podsmażenia cebuli

Przygotowanie:
Drożdże rozkruszyć w miseczce, dodać 1/3 szklanki ciepłego mleka, cukier i 2 łyżki mąki.Pozostawić do wyrośnięcia. W tym czasie podgrzać pozostałe mleko i rozpuścić w nim masło. Do miski wsypać mąkę, dodać sól, mleko z masłem i wyrośnięty rozczyn. Jajko roztrzepać i dodać do reszty składników, pozostawiając niewielką ilość do posmarowania placków. Zagnieść elastyczne, gładkie ciasto - powinno odstawać od ręki. Jeśli jest zbyt kleiste, dodać nieco więcej mąki. Zagniecione ciasto przykryć i odstawić do wyrośnięcia (na około 1,5 godziny).
Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć na oleju, dodając sól i mak.

Wyrośnięte ciasto podzielić na części (mi wyszło 12 sztuk - 4 duże i 8 małych). Rozwałkować na placki i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Brzegi każdego placka posmarować roztrzepanym jajkiem, a na środek nałożyć podsmażoną cebulę. Pozostawić do wyrośnięcia na około 30 min.

Piekarnik nagrzać do 200 stopni Celsjusza i piec cebularze przez około 20 - 25 min.

Tak jak napisał Mariusz - najlepsze są jeszcze ciepłe, posmarowane masłem :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marynowane gąski

Ostatnio dostaliśmy cały koszyk pięknych gąsek. Były ich dwa rodzaje: zielone i szare.  Stwierdziliśmy, że najlepiej będzie je zamarynować. Gąski należy oczyścić, włożyć do dużej miski i zalać ciepłą wodą z dodatkiem soli. Zostawiamy je na jakiś czas w takiej kąpieli. Jeśli grzyby mają na sobie dużo piasku lub ziemi, należy je moczyć dłużej. Następnie miękką szczoteczką lub gąbką czyścimy gąski, a później kilka razy płuczemy zimną wodą, aby pozbyć się piasku. Następnie gąski należy dwukrotnie ugotować. Zielone gąski (które mają żółtą barwę) gotujemy dłużej (gotowałam około 15 minut), a gąski szare krócej (około 10 minut), gdyż są delikatniejsze. Za drugim razem ugotowałam je już razem, około 10 minut. Do wody można dodać odrobinę octu, żeby grzyby nie straciły koloru. Gotowe gąski nakładamy do wyparzonych słoiczków. I przygotowujemy zalewę: 2,5 l wody, 1/2 l octu, 6 łyżek cukru i szczypta soli. Wszystko razem zagotowujemy i gorącą zalewą zalewamy grzyby. Nie

Kody na jajkach

Niedawno oglądałem w telewizji program kulinarny, w którym prezenterki pokazywały potrawy z jajek.  Przy okazji wspomniały o kodach na jajkach, które przyjmują na pierwszym miejscu wartości od 0 do 3. Postanowiłem to sprawdzić szczególnie, że twierdziły, iż te z 0 są najlepsze, a te z cyfrą 3 nie powinny być spożywane przez ludzi. Szybko poleciałem do lodówki. Zawsze braliśmy jajka "ze średniej lub wyższej półki" więc pomyślałem, że nie powinno być źle. Najpierw otworzyłem opakowanie, których cena w hipermarkecie należała do średniego pułapu. Spodziewałem się tam kodu rozpoczynającego się od 1 lub 2. Ku mojemu zaskoczeniu ujrzałem 3. Następnie sprawdziłem "droższe" opakowanie. Tu po poprzednim rozczarowaniu spodziewałem się 1, ale niestety na skorupce zobaczyłem 2. Postanowiliśmy, że przy najbliższym pobycie w Biłgoraju zaopatrzymy się w świeże wiejskie jaja. Tak też zrobiliśmy. Jaja te miały zupełnie inny zapach i smak. Przy nich te z hipermarketu po pros

Suszony serek babci Marysi - wielkanocny przysmak

Jak już wcześniej pisałem zbieramy różne przepisy od naszych babć. U mnie w rodzinie na tradycyjne wielkanocne śniadanie zjada się barszcz(zalewajkę), którym zalewa się pokrojone ma małe części chleb, różne mięsa, kiełbasy, jajka i bardzo charakterystyczny suszony ser biały . Ser o którym piszę jest wyjątkowy w smaku i warto poznać tajemnicę jego przygotowania. Zacznijmy może od niezbędnych składników: 1 kg sera białego (najlepszy jest tłusty, ale można zrobić wersję light) 4 jajka sól Za pomocą łyżki lub widelca rozdrabniamy ser,... ...dodajemy jajka, doprawiamy według uznania solą... ... i mieszamy... ... aż uzyskamy gładką, jednolitą konsystencję. Na talerzu rozkładamy złożoną na pół pieluchę (można użyć gazy, ale wcześniej należy ją porządnie wypłukać i wygotować, aby pozbyć się gorzkich dodatków wyjaławiających). Na tak przygotowaną pieluchę wykładamy naszą mieszaninę... ... i dokładnie zawijamy. Należy uważać, żeby na górze nie znalazł się, żaden węzeł, bo