Przejdź do głównej zawartości

Piróg biłgorajski

Biłgoraj - dawniej miasto sitarzy i zielonego piwa. Położone na skraju Roztocza, otoczone lasami miasto naszego dzieciństwa. Receptura zielonego piwa niestety zaginęła w czeluściach przeszłości, ale przetrwał przepis na piróg biłgorajski - regionalną specjalność, wypiekaną tylko w Biłgoraju i okolicach.


Piróg biłgorajski w 2005 roku został wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Występuje w dwóch wersjach: w skórce z ciasta krucho-drożdżowego i bez skórki, tzw. "łysy". Dziś podam Wam przepis na tą drugą wersję.

Składniki:
1 kg ziemniaków
1/2 kg białego sera
400 g kaszy gryczanej
3-4 jajka + jedno do posmarowania piroga
1/2 szklanki śmietany
kawałek słoniny
sól 
pieprz

Przygotowanie:

Słoninę kroimy w kostkę i topimy na patelni na skwarki. 


Ziemniaki obieramy i gotujemy do miękkości. Kaszę gryczaną gotujemy na sypko - inną metodą jest wsypanie surowej kaszy do ugotowanych ziemniaków, roztłuczenie wszystkiego i pozostawienie pod przykryciem na  co najmniej godzinę. Ja tym razem oddzielnie ją ugotowałam. 
 

Ugotowane ziemniaki rozgniatamy, dodajemy do nich ugotowaną kaszę, następnie skwarki, biały ser, jajka, śmietanę i doprawiamy do smaku solą i pieprzem.  


Wszystko dokładnie mieszamy, aż powstanie gęsta masa.


Blaszkę smarujemy grubo smalcem, smarujemy masłem i wysypujemy tartą bułką lub wykładamy papierem do pieczenia - do wyboru. Ja użyłam keksówki o długości 26 cm i piróg upiekłam w dwóch porcjach. Można też użyć jednej dużej blachy.


Wykładamy masę, dokładnie ją ugniatając - ważne, aby w środku nie było pustych przestrzeni. Wierzch smarujemy roztrzepanym jajkiem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza. Pieczemy 1,5 - 2 godziny. Jeśli piróg zbyt szybko się rumieni, można przykryć wierzch folią aluminiową.


Po upieczeniu wyciągamy z piekarnika i zostawiamy do ostygnięcia. 


Do masy można dodać też listki mięty - świeże lub suszone. Następnym razem tak właśnie zrobię i dodatkowo spróbuję upiec wersję w cieście. Przepis można dopasować do swoich potrzeb - można dać mniej białego sera albo nie dawać go w ogóle. Jajek również może być mniej lub więcej, w zależności od tego jak zwarta jest masa - duży wpływ mają na to ziemniaki. 


Dawniej piróg biłgorajski był wypiekiem świątecznym i towarzyszył mieszkańcom Biłgoraja we wszystkich ważnych uroczystościach. Później nieco zapomniany, dziś przeżywa renesans. Można go jeść na ciepło - sam, pokrojony w plastry i podsmażony na maśle, polany sosem grzybowym lub nawet keczupem. Na zimno - posmarowany masłem, z gęstą śmietaną lub polany miodem. Wersji jest wiele, ale z każdej z nich przebija się charakterystyczny smak tego biłgorajskiego specjału. Polecam spróbować :)

Komentarze

  1. Dodatkowo można go bezcześcić poprzez podsmażanie na patelni lub podgrzewanie w mikrofali z serem żółtym i ketchupem.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak pokonać Leśnicę? Wiedźmin 3: Dziki Gon

Jednym ze zleceń, które możemy znaleźć na tablicach w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon jest Leśnica. Jak się okazuje po małym śledztwie, Leśnica uprzykrzająca życie mieszkańcom jednej z wiosek to Północnica. Upiór, powstały po nagłej śmierci nieszczęśliwie zakochanej kobiety, najsilniejszy jest w okolicach północy. Dlatego ważna jest godzina, o której rozpoczniemy z nim walkę. Najwcześniej Północnica pojawi się przy ognisku o godzinie 21. Musimy pamiętać, że Północnica jest duchem, dlatego najważniejszy w walce z nią jest znak Yrden. W tej magicznej pułapce upiór staje się materialny i możemy zadać mu obrażenia. Oczywiście walczymy srebrnym mieczem, który dodatkowo można wzmocnić olejem przeciwko upiorom. Składniki na niego możemy bez problemu dostać u Guślarza (jest to jedno z zadań fabularnych). Podczas walki Północnica tworzy trzy swoje lustrzane odbicia. Możemy je pokonać poza działaniem magicznej pułapki i powinniśmy to zrobić jak najszybciej. Wystarczy 1-2 uderzenia miecza. Nasza...

Kody na jajkach

Niedawno oglądałem w telewizji program kulinarny, w którym prezenterki pokazywały potrawy z jajek.  Przy okazji wspomniały o kodach na jajkach, które przyjmują na pierwszym miejscu wartości od 0 do 3. Postanowiłem to sprawdzić szczególnie, że twierdziły, iż te z 0 są najlepsze, a te z cyfrą 3 nie powinny być spożywane przez ludzi. Szybko poleciałem do lodówki. Zawsze braliśmy jajka "ze średniej lub wyższej półki" więc pomyślałem, że nie powinno być źle. Najpierw otworzyłem opakowanie, których cena w hipermarkecie należała do średniego pułapu. Spodziewałem się tam kodu rozpoczynającego się od 1 lub 2. Ku mojemu zaskoczeniu ujrzałem 3. Następnie sprawdziłem "droższe" opakowanie. Tu po poprzednim rozczarowaniu spodziewałem się 1, ale niestety na skorupce zobaczyłem 2. Postanowiliśmy, że przy najbliższym pobycie w Biłgoraju zaopatrzymy się w świeże wiejskie jaja. Tak też zrobiliśmy. Jaja te miały zupełnie inny zapach i smak. Przy nich te z hipermarket...

Paskudztwa w kiszonej kapuście - substancje, właściwości, kalorie

Kiszona kapusta. Myślimy: samo zdrowie, probiotyki, dobro. Wydawałoby się, że jest to coś tak prostego, że ciężko coś w niej zepsuć. A jednak idziemy do sklepu chwytamy za plastikowe opakowanie i zajadamy się szkodliwą chemią.