Przejdź do głównej zawartości

Wycieczka w okolicach Warszawy: "Przez Wilczą Górę"

W Kampinoskim Parku Narodowym jest kilka ścieżek dydaktycznych. Idąc "Przez Wilczą Górę" nie spotkaliśmy żadnego wilka. Człowieka zresztą też. Był tylko las, las i las.

Miejsce, żeby się odciąć od zgiełku miasta


W ciepły weekend warto wybrać się na jakąś wycieczkę. Najlepiej jak jest to wycieczka połączona z piknikiem. Tym razem postanowiliśmy zbadać ścieżkę dydaktyczną "Przez Wilczą Górę". Skusiły nas przede wszystkim informacje o wydmach oraz troszkę większa odległość od Warszawy (co wróżyło niewielkie zagęszczenie "ludzia").

Nudna ścieżka

Niestety ścieżką dydaktyczną trochę się zawiedliśmy. Była zwyczajnie monotonna i nudna. Tylko las, las, las i mrówki. Dużo mrówek. Głośne wydmy i "białe błota" zostały zarośnięte przez las i niczym się nie odróżniały. Można je było pooglądać tylko na starych zdjęciach wydrukowanych na tablicach informacyjnych. Ciekawostką dla niektórych mogłyby być za to bardzo liczne ślady i bobki łosi. Informacji o tym na tablicach jednak nie było.

Totalna cisza i świetne miejsce na piknik

Najdziwniejszą rzeczą jest to, że parking dla samochodów jest w okolicach środka ścieżki, a jej początek jest przy nieczynnej stacji kolejki wąskotorowej. Jeżeli więc chcemy podejść do tej stacji rozpoczynając spacer od parkingu to trzeba nadrobić trochę "kilometrów". Sam parking nie jest w żaden sposób oznaczony. Ot boczna dróżka w lesie. Jest to jednak genialne miejsce na piknik z rodziną. Jest cicho, czysto i odludnie, a jednocześnie bardzo słonecznie i przytulnie. Nie zapomnijcie tylko o jakimś kocu i smakołykach.














Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marynowane gąski

Ostatnio dostaliśmy cały koszyk pięknych gąsek. Były ich dwa rodzaje: zielone i szare.  Stwierdziliśmy, że najlepiej będzie je zamarynować. Gąski należy oczyścić, włożyć do dużej miski i zalać ciepłą wodą z dodatkiem soli. Zostawiamy je na jakiś czas w takiej kąpieli. Jeśli grzyby mają na sobie dużo piasku lub ziemi, należy je moczyć dłużej. Następnie miękką szczoteczką lub gąbką czyścimy gąski, a później kilka razy płuczemy zimną wodą, aby pozbyć się piasku. Następnie gąski należy dwukrotnie ugotować. Zielone gąski (które mają żółtą barwę) gotujemy dłużej (gotowałam około 15 minut), a gąski szare krócej (około 10 minut), gdyż są delikatniejsze. Za drugim razem ugotowałam je już razem, około 10 minut. Do wody można dodać odrobinę octu, żeby grzyby nie straciły koloru. Gotowe gąski nakładamy do wyparzonych słoiczków. I przygotowujemy zalewę: 2,5 l wody, 1/2 l octu, 6 łyżek cukru i szczypta soli. Wszystko razem zagotowujemy i gorącą zalewą zalewamy grzyby. Nie

Kody na jajkach

Niedawno oglądałem w telewizji program kulinarny, w którym prezenterki pokazywały potrawy z jajek.  Przy okazji wspomniały o kodach na jajkach, które przyjmują na pierwszym miejscu wartości od 0 do 3. Postanowiłem to sprawdzić szczególnie, że twierdziły, iż te z 0 są najlepsze, a te z cyfrą 3 nie powinny być spożywane przez ludzi. Szybko poleciałem do lodówki. Zawsze braliśmy jajka "ze średniej lub wyższej półki" więc pomyślałem, że nie powinno być źle. Najpierw otworzyłem opakowanie, których cena w hipermarkecie należała do średniego pułapu. Spodziewałem się tam kodu rozpoczynającego się od 1 lub 2. Ku mojemu zaskoczeniu ujrzałem 3. Następnie sprawdziłem "droższe" opakowanie. Tu po poprzednim rozczarowaniu spodziewałem się 1, ale niestety na skorupce zobaczyłem 2. Postanowiliśmy, że przy najbliższym pobycie w Biłgoraju zaopatrzymy się w świeże wiejskie jaja. Tak też zrobiliśmy. Jaja te miały zupełnie inny zapach i smak. Przy nich te z hipermarketu po pros

Suszony serek babci Marysi - wielkanocny przysmak

Jak już wcześniej pisałem zbieramy różne przepisy od naszych babć. U mnie w rodzinie na tradycyjne wielkanocne śniadanie zjada się barszcz(zalewajkę), którym zalewa się pokrojone ma małe części chleb, różne mięsa, kiełbasy, jajka i bardzo charakterystyczny suszony ser biały . Ser o którym piszę jest wyjątkowy w smaku i warto poznać tajemnicę jego przygotowania. Zacznijmy może od niezbędnych składników: 1 kg sera białego (najlepszy jest tłusty, ale można zrobić wersję light) 4 jajka sól Za pomocą łyżki lub widelca rozdrabniamy ser,... ...dodajemy jajka, doprawiamy według uznania solą... ... i mieszamy... ... aż uzyskamy gładką, jednolitą konsystencję. Na talerzu rozkładamy złożoną na pół pieluchę (można użyć gazy, ale wcześniej należy ją porządnie wypłukać i wygotować, aby pozbyć się gorzkich dodatków wyjaławiających). Na tak przygotowaną pieluchę wykładamy naszą mieszaninę... ... i dokładnie zawijamy. Należy uważać, żeby na górze nie znalazł się, żaden węzeł, bo