Sok truskawkowy - sokownik

Ceny truskawek z tygodnia na tydzień rosną. Zastanawiam się czy to sygnał kończącego się sezonu na te owoce czy tez wpływ "paniki" zasianej przez media. W każdym wypadku jeżeli ktoś planuje zaangażować się w produkcję jakichś ciekawych rzeczy z tych owoców to już ostatni dzwonek.

My w tym roku postanowiliśmy zrobić:
  • sok
  • wino
  • 2 rodzaje konfitury
Do produkcji soku wykorzystaliśmy oczywiście sokownik. Do sokownika (8l) zapakowałiśmy:
  • 5 kg truskawek
  • 1 kg cukru (jak ktoś lubi mniej słodkie to można dać mniej; nawet 250g)
Wyszło nam z tego ok 6 słoików soku.

Standardowo do najniższej części nalaliśmy wody, środkowa czekała sobie na wyciśnięty sok, a do koszyka na górze nałożyliśmy truskawek warstwowo obsypywanych cukrem. Truskawki wcześniej oczywiście porządnie wypłukaliśmy w wodzie, ale nie obrywaliśmy już szypułek.




Po kilkunastu minutach gotowania z sokownika zaczął spływać słodziutki czerwony sok, którym na bieżąco napełnialiśmy słoiki. Pełnie słoiki zakręcaliśmy i odwracaliśmy do góry dnem w celu zawekowania, aż do wystygnięcia.



W trakcie gotowania, gdy truskawki zmiękną można je trochę "podusić" tłuczkiem do ziemniaków. Zabawę kończymy gdy truskawki zblakną, a sok z sokownika przestanie spływać.

Jak ktoś się skusi na taki sok własnej roboty to życzę słodkiej degustacji :)

Przy okazji Beata Pawlikowska na swoim fanpage na facebooku dodała świetną "żółtą karteczkę". Po jej obejrzeniu od razu nabiera się poczucia sensu produkcji domowych wyrobów.



Komentarze

Popularne posty